Związki męsko- żeńskie
Dowiedz się wszystkiego

Jak postępować z mężczyznami

Często obserwujemy w życiu takie sytuacje, które mogą wprawić w osłupienie, powiedzmy że są dwie pary, w jednej kobieta z zachwytem patrzy na swego partnera i okazuje mu miłość na każdym kroku, w drugiej żona traktuje męża ze zniecierpliwieniem czy wręcz irytacją i ostrym głosem wydaje mu polecenia. I teraz zagadka, który z panów jest bardziej wpatrzony w swoją żonę? Na pewno najczęściej nie ten pierwszy, lecz ten od którego żona tyle wymaga. Możemy to uzasadniać  na wiele sposobów. Najczęściej chodzi o to, jak twierdzą specjaliści, ze mężczyzna jest zdobywcą, a w pierwszym opisanym przypadku nie ma już co zdobywać. Ale sprawa nie jest taka prosta. Przyjrzyjmy się poniższej historii.

Pamiętacie bajkę o pięknej królewnie zamkniętej w wieży? Długo czekała na swojego królewicza, a kiedy wreszcie przybył, nie mógł się do niej dostać. Królewna tak długo zapuszczała włosy, aż mogła zrobić warkocz, po którym wspiął się ukochany. Wszystko skończyło się dobrze, pozostaje jednak pytanie: kto kogo uratował? Przecież to ona musiała zrobić więcej. Historyjka ta przypomina wiele współczesnych kobiet, których celem w życiu jest ratowanie mężczyzny. Rzecz jasna nie chodzi tu o tak ekstremalne wydarzenia, ale o szarą rzeczywistość. Jak to wygląda w praktyce? Przekonujemy siebie, że chociaż nasz mężczyzna nie daje nam tego, czego pragniemy to warto trwać w tym związku. Twierdzimy, że nikt nigdy nie kochał naszego partnera, a my go kochamy i przez to on się zmieni.  Mówimy sobie, że nasz mężczyzna potrzebuje tylko trochę czasu ,   aby uporządkować sobie swoje sprawy codzienne i uczuciowe, powtarzamy to co najmniej raz w miesiącu.  Wierzymy ,że nikt tak dobrze nie zna naszego mężczyzny jak my i tym stwierdzeniem tłumaczymy innym jego błędy.  Wszystko to powoduje, że jesteśmy sfrustrowane, czujemy się niekochane, często niepotrzebne i źle traktowane. Oczywiście nie ma nic złego w pomaganiu ukochanej osobie, wręcz przeciwnie. Po to przecież jesteśmy razem, aby wspierać się wzajemnie. Ale niezwykle ważne jest abyśmy pracowali jak zespół.

Ja pomagam tobie, ty mnie i przez to jest nam łatwiej. Jeśli chcemy mieć bardziej satysfakcjonujące życie uczuciowe musimy przestać ratować partnera.

Zastanówmy się co same tracimy poświęcając mu całą energię i czas.  Skoncentrujmy się na własnym życiu i na własnej karierze a nie na życiu i karierze swojego partnera. Przestańmy go usprawiedliwiać i tłumaczyć.  Być może wtedy się okaże, że świetnie sobie w życiu radzi i nie potrzebuje żadnego ratunku.

Jeśli zamiast tłumaczyć partnera przed całym światem i przed sobą, poświecimy tę energię na samodoskonalenie, to nie dość, że partner nabierze do nas szacunku, to jeszcze zatęskni za naszą uwagą, którą przenieśliśmy w inne rejony. Będzie zabiegał o nasz czas. Oczywiście nie należy koniecznie być nieprzyjemną bo wtedy prędzej czy później partner będzie miał dość, ale dobrze jest czasem, na chwilę ochłodzić stosunki. Dla wspólnego dobra. Mężczyźni lubią wyzwania. Czyli jak zawsze złoty środek jest najlepszy i czasem można być zołzą po to, by potem przeistoczyć się w anioła.
Twoja strona firmowa - szybko i za darmo!